Niech żyją trudności!

1 marca 2017

W ułatwianiu sobie życia dochodzimy do perfekcji. Wielka szkoda, ponieważ trudności, które z zapałem eliminujemy z życia, bywają bardzo praktyczne.

Z punktu widzenia psychologii jesteśmy szczęśliwsi, kiedy jesteśmy psychicznie i fizycznie aktywni. Dzięki temu przy pojawieniu się trudności umiemy uruchamiać naszą kreatywność” – dowodzi psycholog dr Mirosława Huflejt -Łukasik.

POKONYWANIE TRUDNOŚCI

Przeszkoda czyli przyjemność

Wyzwania i trudności towarzyszą nam od urodzenia. Jedynym sposobem na określenie, czego w życiu chcemy, jest zdanie sobie sprawy ze stojących przed nami przeszkód. To one ujawniają nasze życiowe cele.

Stawianie czoła trudnościom nas rozwija. Ich pokonanie sprawia, że uczymy się na błędach i więcej rozumiemy. Jeżeli człowiek poradzi sobie w jakiejś trudnej sytuacji, to odkrywa coś na swój temat i często wzmacnia poczucie własnej wartości, co sprawia, że ma więcej siły do dalszego działania” – komentuje dr Huflejt-Łukasik.

Dla człowieka stawianie celów i wyzwań, za którymi idą też jakieś trudności, jest kluczem do samospełnienia. W ramach prawidłowości psychologicznych stwierdzono, że ludzie bardzo krótko mają szansę, by przeżywać pozytywne emocje związane z osiągnięciem celu, bo jak tylko go osiągną, to za chwilę generują następny. Podkreślić należy wagę korzyści płynących z pokonywania trudności: „Przeszkoda daje nam dodatkowe źródło przyjemności – przyjemność z pokonania przeszkody”.

Mózg lubi wyzwania

Po co szukać w głowie nazwiska autora książki, skoro można szybko znaleźć je w internecie? Po co też liczyć w pamięci, skoro dziś praktycznie każdy ma w swoim telefonie kalkulator Okazuje się, że warto, bo utrudnienia nie tylko budują naszą osobowość, ale wpływają również pozytywnie na pracę umysłu. Od dawna już przecież wiadomo, że rozwiązywanie zadań matematycznych i łamigłówek zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera i kłopotów z pamięcią. „Ładując nasze wewnętrzne akumulatory – dbając o aktywność poznawczą i fizyczną sprawiamy, że dłużej jesteśmy w lepszej kondycji” – komentuje dr Huflejt-Łukasik.

Wysiłek sprzyja uzyskiwaniu pożądanych efektów.

Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dziwne, ale proces uczenia się jest bardziej skuteczny wtedy, gdy pociąga za sobą jakiś trud. W szkołach na przykład, materiał, który jest trudny do przyswojenia, wymaga od uczniów większego wysiłku i silniejszego zagłębienia się w temat, co sprawia, że lepiej go rozumieją i zapamiętują na dłużej.

Zmora łatwych czasów

Znane chińskie przysłowie mówi, że gdziekolwiek człowiek spojrzy, coś stoi mu na drodze. Nasi przodkowie nie mieli wyboru – jeśli chcieli wejść gdzieś wysoko, musieli się tam wspiąć, a w najlepszym wypadku wejść po schodach, liczyli za pomocą kartki i ołówka, komunikowali się za pomocą listów. Dziś żyjemy w świecie masowo znikających trudności i przeszkód. Nawiązanie z kimś kontaktu jest kwestią naciśnięcia jednego guzika, w schowanych w kieszeniach telefonach mamy mapy, GPS-y, słowniki, encyklopedie.

Mamy w sobie wielkie pokłady energii, fizycznej wytrzymałości, ale cywilizacja powoduje, że mało z nich korzystamy” – komentuje dr Huflejt-Łukasik. Co więcej, często staramy się eliminować przeszkody, których zniknięcie wcale nie poprawia naszej życiowej sytuacji. Taką przeszkodą jest w pewnym stopniu brak pieniędzy. Ekonomiści analizujący relację między pieniędzmi a szczęściem, przekonują bowiem, że po osiągnięciu pewnego pułapu jedno na drugie nie ma najmniejszego wpływu. Nie bójmy się więc trudności, bo ich pokonywanie przynosi wiele pozytywnych efektów. Kształtuje między innymi naszą osobowość.