Nie odkładaj marzeń….

25 sierpnia 2016

Podziwiam ludzi, którzy mają odwagę spełniać marzenia. I swoje, i cudze. Nie mam pojęcia, które jest trudniej spełniać. Może to zależy od człowieka? Nie wiem. Wiem za to, że w ich spełnianie zawsze sprawia to frajdę.

Nie ma żadnej instrukcji, która pomoże nam realizować marzenia, ale może warto się zastanowić, zatrzymać, przemyśleć, co zrobić, by jednak ich nie odkładać…

ZŁE PODEJŚCIE DO MARZEŃ

Po pierwsze: nie traktuj marzeń jako fantazji, które są tylko przyjemnymi myślami w stylu „co by było gdyby”. Myśli w stylu: ale super byłoby jeździć Porsche!, które czasami krążą nam po głowie, ale o których nigdy nie pomyślelibyśmy, że możemy je spełniać.  Dlatego marzenia przez całe życie zostają marzeniami i nic się w tej kwestii nie zmienia, bo po prostu nie wierzymy, że mogłyby się zrealizować.

Po drugie: ludzie traktują też marzenia jako coś, co się spełni kiedyś. Znacie to? Kiedyś będę bogata/y, kiedyś kupię sobie dom z ogródkiem, kiedyś to zrobię/kupię/pojadę i tak dalej. Zawsze jest „kiedyś”, ciągłe czekanie na… cud, zmianę albo nagłe przewrócenie świata do góry nogami, które sprawi, że marzenie samo do nich przyjdzie i się spełni. Takie osoby czekają na jakiś napływ odwagi czy większy poziom cukru we krwi, który pozwoli im podejść do szefa i powiedzieć: spadam stąd, wredna bulwo. Oczywiście taki napływ odwagi ani ufo nigdy się nie zdarza, więc ci ludzie także nigdy nie spełniają swoich marzeń, bo ciągle czekają na to wymarzone „kiedyś”.

Po trzecie: wydaje nam się, że marzenia są dla wybranych. Bo przecież w tym świecie trzeba mieć znajomości, kasę, farta i takie tam pierdoły. A nam przeznaczone jest szare życie, a tylko wybrańcy mają fajerwerki, kawior  i piją szampana.

Po czwarte, ludziom się nie chce spełniać marzeń. I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze.

CO ZROBIĆ, ŻEBY SPEŁNIAĆ MARZENIA?

1. Musisz przestać myśleć o samym marzeniu. Co to znaczy? Czasami ludzie myślą „chciałbym mieć mercedesa„, ale nie zastanawiają się w ogóle nad tym, co trzeba zrobić, żeby go mieć. To nie jest tak, że któregoś dnia zadzwoni do ciebie pan z radia i powie, że wygrałeś merca – to tak nie działa. Żeby mieć mercedesa, musisz zacząć działać w tym kierunku i to najlepiej z głową, a nie na spontanie. Chcesz mieć dom z ogródkiem, certyfikat czegoś tam, pracę w Google albo program w telewizji? Zamiast czekać na gwiazdkę z nieba usiądź i zacznij się zastanawiać JAK to osiągnąć.

2. Zastanów się porządnie, jakimi drogami możesz to marzenie spełnić. Jakie są kolejne etapy spełniania danego marzenia? Rozpisz sobie plan roczny i pięcioletni na kartce. Co musisz zrobić, czego musisz się nauczyć, co należy osiągnąć? Brzmi przerażająco? Soreczka, kochanie, ale spełnianie marzeń to czasami ciężka praca, a nie czekanie na gwiazdkę z nieba. Brzmi surowo, ale taka jest prawda.

3. Podziel ten plan na małe, konkretne cele. Będzie łatwiej je spełniać.

4. Nastaw się na to, że będziesz się potykał. Nie jest łatwo. Czasami dajesz z siebie wszystko, wypruwasz żyły, a się nie udaje. Czasami masz pecha. Czasami okazuje się, że Twój plan był beznadziejny, bo nic się w twoim życiu nie zmieniło. Najgorsze, co w takiej sytuacji możesz zrobić, to się poddać. Mało komu udaje się cokolwiek za pierwszym razem, więc głowa do góry :) Siądź nad planem i spróbuj zastanowić się, co robisz nie tak. To jeden z najtrudniejszych procesów, bo jest po prostu gorzki. Musisz usiąść i samemu sobie powiedzieć: to zrobiłem do nie tak, to mogę zrobić inaczej, tu popełnia błąd. Ale nie przyznając się do własnych błędów, nie możesz ruszyć dalej, bo będziesz ciągle je popełniał! Nastaw się, że czasami w trakcie spełniania marzeń dostaniesz od życia klapsa i będziesz miał pod górę. Najważniejsze to się nie poddawać.

nie odkładaj marzeń